środa, 31 sierpnia 2016

246. ZATOKA PUCKA : )

I pomyśleć że to już miesiąc odkąd wróciłam z nad morza.. Kiedy byłam dzieckiem, byliśmy gdzieś z rodzicami na wakacjach i na jeden dzień pojechaliśmy na plażę, ale nawet nie mam we wspomnieniach tego obrazu.. Zaczęłam marzyć o morzu dopiero rok temu, gdy przeczytałam posty Marty z kreujeswojezycie. Oglądając te zdjęcia nie mogłam uwierzyć, że to jest w Polsce.. W tym roku udało mi się spełnić to marzenie. To niby nic wielkiego, ale nauczyłam się, żeby właśnie mieć takie malutkie marzenia, realne. Polecam każdemu, bo to daje niesamowitego kopa i pozwala cieszyć się malutkimi rzeczami.. Wybrałam się do Pucka,do uroczego domku, dobrego dla tych którzy cenią spokój i ciszę, a nie spęd ludzi. Miejsce idealne, a o takie nad morzem ciężko.. Obawiałam się,że nie da się znaleźć nic fajnego a tu taka miła niespodzianka. Plusem było to, że wszędzie miałam blisko, na plażę nad morze 10 km, na plażę nad zatokę 2 km.. Minusem jest to, co zawsze było i będzie - korki. Odległości niby niewielkie, ale czas spędzony w podróży dłużył się i dłużył. Szczerze mówiąc to sama jestem na siebie zła, że naczytałam się i naoglądałam głupot - że nasze morze brudne, że syf, nie ma co robić a tłok taki że nie można nogi postawić na plaży. Trochę zmieniłam zdanie po przeczytaniu i obejrzeniu zdjęć Marty, a jak tam pojechałam to na szczęście wywaliłam z głowy jakieś fałszywe mity na temat naszego przepięknego Bałtyku. Że dużo ludzi? Tak, jak się jedzie tam gdzie wszyscy rzucają się jak na otwarciu ciuchlandu, bo tam jest modnie przecież, to takie znane miejsca to cóż się dziwić. Tym bardziej, że ludzie uświadamiają,że nie mają mózgów i ledwo wejdą na plażę i już się wszyscy kładą jak najbliżej wejścia. Później pokazują w TV takich i mamy właśnie obraz typowych Januszków.. Wystarczy przejść 500 metrów dalej i jest o wiele luźniej, dla nas nigdy nie zabrakło miejsca na plaży, haha. Polecam też jechać na plażę między większymi miejscowościami, bo tam ludziom nie chce się dotrzeć. Ja byłam raz na takiej plaży, że jak wysyłałam znajomym zdjęcia to byli wielce zdziwieni i pytali się gdzie to jest ; ) Także można, tylko trzeba ruszyć tyłek a nie podążać ślepo za innymi. Jeśli chodzi o moje wrażenia, to nawet nie sądziłam, że tak pozytywnie się zaskoczę. Zakochałam się, dosłownie.. I wiem, że to jest to miejsce, do którego chcę wracać.. Posty będą podzielone na części i poszczególne miejsca w których byłam ; ) Na początek trochę przepięknej Zatoki Puckiej ; )


2 komentarze:

  1. Też zawsze miałam taki obraz, że Janusze, parawany i tłumy ludzi, którzy blokują wszystko. No proszę, fajnie jest zmienić zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kilka dobrych lat temu byłam we Władysławowie i było sporo miejsca i nie było tłumów.
    Zdjęcia kiedyś oglądalam że parawan za parawanem i ludzie o 5 miejsca zajmowali :D
    Masz rację czasami wystarczy się trochę ruszyć i od razu jest inaczej.
    Fajnie ze udało Ci się tam być :)

    OdpowiedzUsuń