piątek, 10 czerwca 2016

239. KOLORUJEMY! :)

Jeszcze na jesieni zaczął się szał na kolorowanki antystresowe, pisałam o tym post jak upolowałam moją pierwszą książkę w empiku. Po czasie stwierdziłam,że jednak nie była ona najlepszym pomysłem bo po prostu mi się nie podoba. W Niemczech zaczęłam przeglądać różne grupy i strony z kolorowankami, nowościami i pracami innych. Kupiłam dobre kredki, "Tajemny ogród" i zaczęłam działać ; ) Po powrocie wpadłam w zakupowy szał w empiku i w moim koszyku wylądowały "Wyspy", "Kolorowe wyzwanie" i "Inwazja Bazgrołów". Wiem,że są ludzie którzy do tej pory śmieją się z tego, że dorosła osoba bierze kredki i koloruje, ale mam to gdzieś. Ja przepadłam kompletnie, siedzę i ciągle dziubię, a żaden ze mnie plastyk.Gdyby mi ktoś powiedział,że po ukończeniu szkoły jeszcze kiedykolwiek w życiu wybiorę się do sklepu plastycznego to bym się popukała w głowę. A jednak. Kiedyś kosmetyki, dziś kolorowe kredki i książki przyprawiają mnie o szybsze bicie serca : D Metodą prób i błędów trafiłam na kolorowanki idealne, tzn.wyrywane, które są dla mnie najwygodniejsze.

4 komentarze:

  1. pięknie to pokolorowałaś !! ;D

    a na siłownię chodze do icon fitnss w tarasach zamkowych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ładnie Ci to idzie :) Cóż muszę przyznać, że te kolorowanki to świetna sprawa :) Sama też mam kilka i w wolnych chwilach koloruję sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tak patrzę jak fajnie dobierasz kolory to dochodzę do wniosku, że ja w tej zdolności mam jakieś deficyty;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że krąg wciągniętych przez kolorowanki stale się powiększa. Jakieś kluby kolorujących powinniśmy pozakładać:)

    OdpowiedzUsuń