sobota, 30 stycznia 2016

228. ZAPIEKANA OWSIANKA

Dziś miałam wolne. Korzystając z leniwej soboty i z tego że w końcu wstałam o normalnej porze (przed dziewiątą) chciałam zacząć dzień od dobrego śniadania. Ostatnio, po wielomiesięcznej przerwie znowu zajadam się owsianką, a jak weszłam do kuchni olśniło mnie, że przecież kiedyś miałam zrobić zapiekaną, ale na zamiarach się skończyło. Przepis jest banalnie prosty, znaleziony w necie i trochę zmodyfikowany.
  • 3/4 szklanki gorącego mleka
  • 3-4 łyżki płatków owsianych
  • banan
  • pół jabłka
  • 3 łyżeczki musu jabłkowego
  • łyżeczka miodu
  • cynamon
Do gorącego mleka wsypujemy płatki owsiane i czekamy chwile (około 5 minut) na to aby nasiąknęły mlekiem. Później dodajemy łyżeczkę miodu, jabłko starte na tartce, mus jabłkowy, pokrojonego w plasterki banana oraz cynamon. Całość mieszamy, przelewamy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Ja wstawiłam na jakieś 35 minut jednak nie wiem czy mój piekarnik jest w stu procentach sprawny, bo zauważyłam że potrzebuje więcej czasu niż jest w przepisach aby coś przyrządzić. Zapach roznoszący się po kuchni jest obłędny. Tak na prawdę tą owsiankę można zrobić z czymkolwiek, można dodać otręby, wiórki kokosowe, brzoskwinie, rodzynki. Do wyboru, do koloru, zależy co kto lubi, na co ma ochotę i co znajdzie w kuchennych szafkach. Ja nawet nie sądziłam, że owsianka robiona w ten sposób może mi aż tak posmakować. Pyszne, zdrowe, ciepłe i niesamowicie sycące! ; )


3 komentarze:

  1. O wow, dość ciekawy pomysł na owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda dosyć smakowicie, a przede wszystkim zdrowo! :)

    OdpowiedzUsuń