niedziela, 13 grudnia 2015

224. "PLANOWAĆ JUTRO NAWET GDY NAS ZNÓW TEN POJEBANY ŚWIAT CHCE ŚCINAĆ Z NÓG"

Tydzień temu spędziłam cudownie całą niedzielę, było słonecznie, ciepło i pięknie, nie mogłam sobie wyobrazić lepiej tego dnia chociaż próbowałam i to nie raz.



Od poniedziałku zaczęłam pracę, nieco przerażona. Lekko nie jest, zawsze myślałam że będę tu chodzić na siłownię ale jednak wcale mi jej nie potrzeba. Fizycznie nie możliwym jest być w pięciu miejscach na raz i robić mnóstwo rzeczy jednocześnie. Wczoraj dziewczyny pozytywnie mnie zaskoczyły, bo były we cztery i na prawdę sporo mi pomogły, bez nich na pewno nie dałabym rady zrobić tyle w tak krótkim czasie.

Bardzo dużo rozmyślam. O ludziach, o świecie i życiu. Po początkowej euforii którą miałam jadąc tutaj sprawy nabrały innego obrotu i zrobiło się emocjonalnie ciężej. Jakbym trochę nie wiedziała za co powinnam się złapać,dokąd ten świat i wszystko wokół zmierza. Trochę jakbym utknęła w martwym punkcie. Ale może tak po prostu ma być. Może to co przychodzi łatwo i bezboleśnie jest płytkie i nie warte niczego, a to co jest trudne i ciężkie okazuje się później najlepsze?



5 komentarzy:

  1. Cudne zdjęcia. Życzę powodzenia w pracy! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdego czasem nachodzi na przemyślenia :) Jednym towarzyszą myśli łatwe, innym trudne, ale tak naprawdę niezależnie od tematu, poradzimy sobie z każdymi! Życie płynie i my płyniemy, wszystko co się wydarzyło, miało jakiś sens, wszystko co dobrego daliśmy od siebie - wróci! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jest łatwo. Ale trzeba się wziąć w garść i żyć dalej :)
    Na starość będziesz nadrabiać wszystko co dziś tracisz :)

    A u mnie dwie niedziele z kolei były tak okropne.. ciągle padało

    OdpowiedzUsuń
  4. Życie bywa trudne, ale trzeba iść do przodu :)

    OdpowiedzUsuń