poniedziałek, 13 kwietnia 2015

191. OSTRE CIĘCIE I POCZĄTKI WIOSNY W OGRODZIE BOTANICZNYM

Znowu wzięło mnie na zmiany fryzury i po obejrzeniu fotki Smallrosie na insta podjęłam bardzo spontaniczną decyzję. Zapisałam zdjęcie, pokazałam Pani fryzjerce na drugi dzień rano i zażyczyłam sobie podobne cięcie ; ) Pani się śmiała, że od pewnego czasu idę coraz wyżej z coraz bardziej ścinam włosy.
Efekt po wyjściu od fryzjera był bardzo zadowalający. Nie, nie żałuję, że ścięłam i wcale mi nie szkoda. Całe życie marzyłam i walczyłam o długie włosy, by stwierdzić w końcu że krótkie też mogą być fajne i można się w nich świetnie czuć. Dziewczyny, nie bójcie się eksperymentować z fryzurami! To tylko włosy, nie ręka - odrosną.


Oczywiście najlepszy efekt robi ta fryzura gdy jest pięknie wymodelowana. Ja niestety nie mam takich zdolności jak Pani fryzjerka więc nie wychodzi mi tak, ale mam nadzieję,że z czasem się nauczę i wprawię.

A wczoraj w Botaniku było tak:

3 komentarze:

  1. Przyznam, że i za mną chodzi pomysł ścięcia włosów na znacznie krótsze. Również przez całe życie zapuszczam i pielęgnuje, i chcę jeszcze dłuższe, ale już mnie męczą. Może w końcu się odważę :)
    http://dziennik-miedzymiastowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry krok z tym obcięciem, świetnie w nich wyglądasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również z każdą kolejną wizytą u fryzjera tracę coraz więcej włosów :)

    OdpowiedzUsuń