niedziela, 1 marca 2015

184. PIĘĆDZIESIĄT TWARZY GREYA (FILM)

Od piątku jestem na bloku operacyjnym ginekologicznym. Fajne są takie pięciodniowe praktyki, bo nie ma rutyny i ciągle się coś zmienia. Widziałam po raz pierwszy wycięcie macicy z przydatkami + wycięcie wyrostka robaczkowego i muszę przyznać, że to jest jakiś kosmos. Nawet nie ma porównania do zobaczenia narządów w atlasie a na żywo.. Poza tym, dalej nie mogę wyjść z podziwu (jak zobaczyłam tą małą macicę) jak ona musi powiększyć się, by zmieścić tam nowego człowieczka ; )

Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałam sobie, że nowy miesiąc zaczyna się w środę. Wczoraj jak jechałam z Tatą na zakupy i zobaczyłam flagi na pogotowiu to od razu spytałam: "Ale że o co chodzi?" :D

Byłam z Kasią na Greyu i czuję wewnętrzną potrzebę podzielenia się z Wami swoją opinią. Książki pochłaniałam na pierwszym roku. Czytało się lekko, szybko i przyjemnie bo to było nowością, nigdy wcześniej nikt nie pisał takich rzeczy.. Pierwsze minuty filmu zapowiadały, że będzie co oglądać, ale niestety to tylko błędne złudzenie. Były ciekawe fragmenty zarówno w książce jak i filmie, ale ja wyszłam stamtąd zniesmaczona i dalej mam przed oczami jak Anastasia płacze. Zapanowała jakaś wielka moda na Christiana jako idealnego Mężczyznę. Dobrze, że ja już jestem duża i nie wierzę w takie 'cuda' i niby wielkie ideały. Sorry, dla mnie Grey to zwykły psychopata i dupek - zadawanie kobiecie bólu normalne nie jest, przynajmniej dla mnie. Prawdziwy facet tak nie robi. Ale kobiety lecą na Greya, dlaczego? Dla mnie tylko z jednego powodu - posiada mnóstwo samochodów, helikopterów, garniturów, jest przystojny i ma fajną klatę. Więcej fajności w nim nie widzę : D
Muszę jednak powiedzieć, że zakochałam się soundtracku z tego filmu. Wszystkie piosenki mi się mega podobają, nie muszę nic przełączać, tylko słucham bite 53 minuty i się rozpływam.

7 komentarzy:

  1. ja na filmie nie bylam i raczej nie bede ;) ale chyba obejrze keidys online jak juz bedzie za darmola haha ;) poza tym serio macica jest mala ;o? i ma takie raczki na gorze? haha wiem ejstem dziwna czasem ;))

    mi piatek pasuje;) mam caly dzien wolny w sumie tlyko korki o 13 ale moge je troche przesunac w czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje koleżanki już oglądały ten film, ale zanim poszły do kina, wszystkie czytały książki ;) stwierdziły jednogłośnie, że inaczej to sobie wyobrażały i że film nie spełniał ich oczekiwań.. dlatego najpierw obejrzę film, a później przeczytam książkę :) to fakt, że normalny facet traktuje swoją kobietę z szacunkiem, ale fakt faktem trzeba wzbudzić kontrowersję, żeby to nie było kolejne typowe romansidło i żeby książka się wybiła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje soundtrack tego filmu jest wspaniały :) Tez mogłabym słuchać go godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko ja nie wiem czy wytrzymałabym widząc te narządy o których mówisz tak na żywo, przeraża mnie krew, więc na pewno na medycyne się nie nadaje xd
    co do filmu to miałam takie sama odczucią, myzka boska słucham ostatnio cały czas ale sam film przeciętny i zyskuje właśnie tylko dzięki tej muzyce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak dużo nie zdołała bym napisać ale od czasu postu o tunelu miłości na Ukrainie udało mi się napisać 8 notek. Staram się pisać co dwa dni. Saundtrack jest rzeczywiście rewelacyjny, bardzo lubię go słuchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja to oglądałam w domu i też jedyne, co uważam za godne polecenia to soundtrack, genialne są te piosenki!

    macica na żywo? brzmi kosmicznie! :D

    w takim razie faktycznie powinnaś iść do innego :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja może obejrzę film w domu, ale pewnie wyłączę w połowie :D

    OdpowiedzUsuń