niedziela, 1 lutego 2015

178. YANKEE CANDLE- BLACK COCONUT.


Opis producenta: Zachód słońca w raju, bogaty zapach kokosa, drzewa cedrowego i kwitnących kwiatów obiecują wieczór luksusowego spokoju.
Jeden z moich ulubionych zapachów, bardzo przypadł mi do gustu. Słodki, przyjemny i jak dla mnie bardziej z tych kategorii męskich. Kojarzy się ze spokojem, zachodzącym słońcem i leniwym wieczorem we dwoje.

Egzaminy i zaliczenia zostawiłam wraz z kończącym się poprzednim tygodniem. Na razie wszystko poszło dobrze, chociaż po anestezjologii trochę mi uśmiech zszedł z twarzy, na szczęście tylko na chwilę, bo okazało się, że wszyscy zdaliśmy. Jutro mam ostatnie zaliczenie.

Weekend zaczął się bardzo dobrze już w piątek, spotkałam się z dziewczynami na pogaduchy by wypić za wszystko co się da: egzaminy, facetów, za spotkanie, za pierwsze miejsce Stocha na podium : D

Siedzimy wczoraj z Karoliną u mnie, popijamy kawę, a tu Niebieskooki dzwoni z pytaniem: "Może wzięłabyś jakąś koleżankę, ja wezmę kumpla i gdzieś wyskoczymy?" Trochę musiałam przekonywać kumpelę, by dała się namówić, ale w końcu się zgodziła. Życie na spontanie jest ostatnio piękne i bardzo mi odpowiada. Spędziliśmy więc przesympatyczny wieczór we czwórkę przy piwie ; )

Pogoda postanowiła w końcu się do nas uśmiechnąć i calutki dzień świeciło piękne i ciepłe słońce. Szkoda było marnować taki dzień, więc wybraliśmy się na spacer i posiedzieliśmy w parku. Chciałam zrobić niespodziankę i pojawiłam się pod budynkiem uczelni, gdy telefon zadzwonił i dowiedziałam się,że On czeka pod moim blokiem.. No cóż, niezbyt mi się udało, bo się niestety minęliśmy : D

Ostatnio 'ćwiczę'. Wiecie co, chyba na prawdę pora wziąć się za siebie. Na wagę nie warto patrzeć jednak, bo u mnie waga jest w porządku, ale czuję się jak jakiś flak. To nie mam siły, to się szybko męczę i moje mięśnie nie były niestety dawno używane. Wzięłam się za Mel B, jednego dnia poćwiczyłam 20 minut to drugiego dnia nie mogłam się podnieść z łóżka. Dosłownie jak jakaś stara baba. Zrobiłam dzień przerwy i znów poćwiczyłam 20 minut - do starych zakwasów doszły nowe. Rozumiem, jakbym ćwiczyła godzinę, ale głupie dwadzieścia minut?! Do dzisiaj czuję mega zakwasy w udach, ale muszę to koniecznie rozćwiczyć więc niedługo się za to biorę. Lepsze to niż nic i na serio muszę zacząć coś robić, bo to dobrze nie będzie. Poza tym trochę Niebieskooki mnie zainspirował, bo a to biega, a to na basen chodzi i powtarza, żebym te zakwasy rozćwiczyła po prostu i skoro już zaczęłam to trzeba iść za ciosem. ; )

2 komentarze:

  1. dawaj biegaj do mnie ! ;D

    kozacko wyglada to cos z bita smietana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też właśnie zaintrygowały te drinki z bitą śmietaną ;D

    OdpowiedzUsuń