sobota, 1 listopada 2014

162. INTENSYWNIE.


Intensywna terapia jest na prawdę intensywna. Ameryki nie odkryłam, co nie? Teoretycznie wie to każdy, ale nie do wszystkich to chyba dociera. Dopiero jak zobaczy się kilku pacjentów, jeden obok drugiego, pod respiratorami a wokół nich mnóstwo pomp, przewodów, monitorów, wkłuć wszelakiego rodzaju - obok tych popularnych obwodowych też tętnicze i centralne.. Nie wiem, mnie jakoś zrobiło się straaaasznie smutno i przykro, ten oddział obciąża psychicznie i fizycznie Panie pielęgniarki które tam pracują. I wielki szacunek za to, chylę czoła, bo ja bym nie dała rady..
Uwielbiam klimat sali operacyjnej i w minionym tygodniu udało mi się zobaczyć ciekawe rzeczy na ortopedii (miałam mieć na bloku caaaaaaalutki tydzień, ale plan praktyk się zmienił, niestety, strasznie to przeżywam!) - operację wielkiego bocznego skrzywienia kręgosłupa i operację podczas której lekarze walczyli o rękę młodego chłopaka. Ręka była prawie obcięta w dwóch miejscach, także był hardkor. Szczerze? Mogłabym tak dwa tygodnie stać na tej sali i przyglądać się różnym zabiegom ; )

Dzisiejsze Święto Zmarłych wcale nie wygląda jak pierwszego listopada. Zwykle kojarzy mi się z zimnem, deszczem i marznięciem na cmentarzu. W tym roku jest ciepło i nie wieje wiatr. Po południu miałam gości, także czas minął bardzo miło. Bardzo lubię takie rodzinne 'zjazdy' i obiady!

6 komentarzy:

  1. Studiujesz medycynę? Podziwiam, naprawdę. Na intensywnej terapii leżałam dwukrotnie, do tej pory mam traumę. Tylko wtajemniczeni wiedzą, że rzeczywistość jest bardzo daleka od seriali medycznych.
    Fajną musisz mieć rodzinkę, skoro lubisz zjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny kierunek, od razu przywodzi na myśl nowe życie :)
      Trzymaj się zdrowo dalej, tego Ci serdecznie życzę.

      Usuń
  2. Nie wiem, czy dałabym radę oglądać operację.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubiłam oglądać ostry dyżur, ale nie wiem czy bym dała radę tak na żywo oglądać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Te praktyki muszą być dość ciekawe :)
    Co do intensywności i pracy pielęgniarek - nie jest to łatwa praca, takim ludziom należy się podziw. Ja nigdy nie dziwiłam się strajkom pielęgniarek, trzymałam kciuki żeby wygrały.w

    Udana pogoda 1 listopada naprawdę pomaga. Jest trochę przyjemniej.

    Ech, niestety ten problem z kuchnią właśnie jest najgorszy, nie mamy jak coś ugotować czy podgrzać..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiem, że to może dziwnie zabrzmi ale przypomniałaś mi tym postem, że jestem jeden odcinek chirurgów w plecy ;p

    OdpowiedzUsuń