środa, 1 października 2014

157. WSZĘDZIE STUDENCI!

Większość studentów zaczęła dziś rok akademicki (ja trochę wcześniej, bo w poniedziałek). Chwała Bogu, że przemieszczam się piechotą najdalej na Staszica i na razie nigdzie dalej nie muszę się wybierać, bo podobno to co dzieje się w Lublinie to istny koszmar. Pani dr powiedziała, że wczoraj stała w takim korku którego chyba nigdy tu nie widziała i nawet zdjęcia robiła. Współczuję wszystkim kierowcom i kursantom którzy musieli wczoraj i dzisiaj jeździć, serio.
Odnośnie studiów: jestem w zupełnie innej grupie niż byłam, mam już rozpisane praktyki z dwóch przedmiotów, a nasz plan jest co najmniej dziwny. Zawsze początki były najcięższe, bo mieliśmy całe dnie zawalone po brzegi zajęciami, ale żyliśmy w przekonaniu, że z każdym tygodniem jest ich coraz mniej i poszczególne przedmioty się kończyły po drodze. Teraz jest tak, że nie mamy prawie nic. O zgrozo, nie chcę pomyśleć co będzie w listopadzie i grudniu.

W ostatnim czasie dwa razy byłam u weterynarza i muszę powiedzieć, że ten cały budynek jakoś bardzo mnie przyciąga. Widziałam tyle przepięknych kotów i psów, że nie mogłam oderwać oczu od nich oczu . Poczułam jakiś dziwny pociąg do weterynarii..  Bardzo mi się spodobał różowy mundurek jednej pani Vet, powiedziałam to K. a ona dziwnie na mnie spojrzała i odpowiedziała: "Aśka, Ty będziesz położną, nie weterynarzem."

U mnie w domu panuje istny chaos, mam remont w przedpokoju włącznie ze zdzieraniem podłogi. Wszędzie jest kurz, moje futrzaki ciągle chodzą, patrzą bo są ciekawe i też ten kurz łapią :D Kupiłam też dwie farby do mojego pokoju, będzie duża zmiana w kolorze ścian, ale o tym na pewno napiszę kiedy przyjdzie na to czas.

Dostałam dziś przed południem wyniki ważnych badań, więc wczorajszy wieczór i noc były dość niespokojne. Miałam cholernie złe przeczucia, na szczęście niesłusznie. Okazało się, że nie mam żadnych mutacji w genie BRCA1. uffff.



5 komentarzy:

  1. a na jaki kolor będziesz malować? ja mam fioletowy i różowo-fioletowy :D

    ja się zawsze z koleżankami śmieję, że z pierwszoroczniaków się tworzą takie baranie stadka, wszędzie chodzą razem, takimi chmarami, od razu widać, że nowi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O to zmiany Ci sie w pokoju szykuja. Fajnie :)
    Jakie slodkie zdjecia !

    OdpowiedzUsuń
  3. slodkie kociaczki :333 wiz ten Lublin jest istnym szalenstwem teraz haha ja normalnie nei wiem co sie dzieje i nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek tak bylo haha a do Lulina jezdze od 6 lat

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo nie wiedziałam, że studiujesz położnictwo ;)

    tak, masz rację kraul dość ciężkim i męczącym stylem,ale jakoś do mnie najbardziej przemawia! ja właśnie też miałam kilka lat przerwy i teraz cieszę się, że się zmobilizowałam i wróciłam!

    OdpowiedzUsuń