sobota, 25 października 2014

161. EGZAMIN POZYTYWNY!

18 października, czyli dokładnie tydzień temu urodziła się Córeczka mojego Brata. Zostałam ciocią po raz pierwszy i uwielbiam jak Szymon wysyła mi jakieś nowe fotki Nikoli ; )

Miniony tydzień był dość ciężki. Dodatkowe jazdy rano, później zajęcia i praktyki do wieczora.. Przez cały tydzień męczyła mnie myśl, że mam w piątek egzamin na prawo jazdy. To było moje drugie podejście. Powiem szczerze, że za pierwszym razem nie wiem jakim cudem, ale opanowałam swój stres i byłam spokojna, a za drugim tego stresu było sporo.. W nocy kiepsko spałam, nadszedł ranek egzaminu, jadę po łuku, wszystko niby okey a okazało się, że jadąc do tyłu zatrzymałam się parę centymetrów za blisko. Egzaminator powiedział, że mam jeszcze jedną szansę, mnie to tak zestresowało. Noga na sprzęgle trzęsła mi się tak bardzo, że nie mogłam tego opanować i w pewnym momencie myślałam,że nie dam rady. Radę dałam, stresować się przestałam, wyjechałam w miasto, jeździłam sporo, bo 40 minut, miałam trochę pojedynczych dopuszczalnych błędów, ale zdałam! Baaardzo się cieszę, że mam to za sobą, chociaż trochę ciężko mi uwierzyć w to wszystko, myślę, że dotrze to do mnie w stu procentach jak odbiorę dokument. Nawet zdążyłam jeszcze pójść na ćwiczenia (chociaż oczy mi się same zamykały i miałam wrażenie, że ktoś mówi nie do mnie a obok mnie). Na wykład już nie zdołałam pójść, wróciłam do domu i padłam w objęcia mojego łóżka. Wieczorem trochę się rozbudziłam, wpadła do mnie K. , ogarnęłyśmy się i poszłyśmy opić mój mały sukces dołączenia do grona kierowców.
Idziemy z K. przez centrum miasta, wokół ruchliwe ulice.
Karolina: Patrz, jakiś pies lata!
Patrzymy z ciekawością i okazało się, że to nie pies, a lis. Mój Tato mówi że często biegają one po mieście, ale mi pierwszy raz zdarzyło się zobaczyć to zjawisko : D Dosyć nietypowy widok, jak lis chodzi sobie chodnikiem..

Dzisiejszy dzień też należy do pozytywnych, w końcu mam spokojny umysł, a to przecież najważniejsze. Rano byłam na niemieckim, później zajęłam się sprzątaniem a następnie słodkim lenistwem. Pół dnia czytam i nadrabiam zaległe seriale, tego mi było trzeba! ; )


Nie mogę oderwać oczu od tej cudownej sesji zdjęciowej z przepięknymi polskimi aktorkami! ;)

6 komentarzy:

  1. ojjeny pamietam jak ja pierwsyz raz zobaczylam lisa hahah co rpawda u mnie to w sumie dosyc normalne powinno byc bo dookola sa lasy pola itd xD ale i tak bylam w szoku :D i gratuluje zdania prawka \!!

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję zdanego egzaminu! ja nie mam prawa jazdy :D
    i ciocią też nie jestem, ale domyślam się, że zdjęcia malucha są przeurocze! :)
    o matko, ile słodkości! :D

    ja żałuję, że nie pisałam pracy licencjackiej, teraz byłoby mi łatwiej, a tak to nie wiedziałam, jak się do tego zabrać i w ogóle ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zdania egzaminu!! :))) Super ! :)

    Jeśli lubisz to czemu nie? :D Harry zawsze spoko :))

    Wiesz, mieszkania są,ale ceny :/ Nie ja znalazłam a koleżanka moja, ale to tak przejściowo na pół roku jest, potem będziemy chyba szukały innego...

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zdanego egzaminu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję egzaminu ;) I bycia ciocią och jak ja bym chciała juz byc ciocia ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow. Gratuluje, że zdałaś pomimo tego że się zestresowałaś. Super, że zostałaś ciocią :)
    Ja wczoraj widziałam lisa, jak szłam do szkoły to właśnie wyskakiwał z jednych krzaków w drugie.

    OdpowiedzUsuń