sobota, 5 lipca 2014

133. WSZĘDZIE DOBRZE, ALE NA WSI NAJLEPIEJ!

Miałam być teraz zupełnie gdzie indziej, a jestem dalej u Wujka. To nawet lepiej. Otulam się ciepłymi promykami słońca, leżę, czytam książki, codziennie rano muszę wypić kawę na tarasie. Takie moje codzienne (szczególnie wakacyjne rytuały) - cieszę się z malutkich rzeczy na które właśnie w wakacje mam czas i bardziej zwracam na nie uwagę, doceniam. Wypijam jeszcze dzbanek zielonej herbaty dziennie - takie moje nowe, zdrowe przyzwyczajenie. I jem, za dużo. Chłonę słodycze jak mech chłonie wodę. Ale to nic, już będę grzeczna (chyba?) Karmię koty, a one tak słodko mruczą i dają się głaskać po ich mięciutkich nagrzanych od słońca futerkach <3 Zawsze kochałam koty, ale teraz kocham je jeszcze bardziej.

A jutro wieczorem do domu! : ( Szkoda, bo na prawdę się tutaj zadomowiłam.

3 komentarze:

  1. To super, ze sobie odpoczywasz :)
    Piękne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie pojechałabym tak wypocząć ;)

    OdpowiedzUsuń