sobota, 24 maja 2014

122. ZAWIROWANIA.

Tegoroczny maj był ciężki, smutny, destrukcyjny. W pewnym momencie leżałam w łóżku i czułam, że wszystko mi się sypie na głowę, moja przyjaźń stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Plułam sobie w brodę, że myślę o maju jako o miesiącu lepszym niż wszystkie, pełnym nadziei, bo przecież przychodzi wiosna, wszystko budzi się do życia - a w ostatnich latach ten miesiąc jest na prawdę fatalny.
Potrzeba było jednak trochę czasu, by wszystko wróciło do normy i poskładało się w jedną wielką całość ; ) Uff, jest dobrze i niech tak zostanie!

Wczorajsze popołudnie spędziłam z Danielem, trochę na spacerze a trochę na ławce w parku i pod Zamkiem. Nasz lubelski Ogród Saski oddali z powrotem do użytku bodajże w październiku (?) a ja dopiero wczoraj byłam tam pierwszy raz po remoncie, wcześniej mi było nie po drodze.
Dziś wreszcie mogłam się wyspać, ale tylko teoretycznie bo praktycznie wyszło inaczej. Przez praktyki o 7 30 mój zegar biologiczny chyba znów się poprzestawiał, bo obudziłam się już o 8, a moja Mama od razu zapytała mnie, dlaczego tak wcześnie zerwałam się z łóżka. Nie miałam żadnych planów więc moja Przyjaciółka wpadła na kawę i wyszło tak, że spędziłyśmy ze sobą pół dnia ; ) Chociaż nie ma jeszcze kalendarzowego lata, to za oknem pogoda upalna. Nalałyśmy do wielkiej miski chłodnej wody, by pomoczyć w niej stópki, kupiłyśmy czipsy, piwo i wyniosłyśmy się na balkon. Była siedemnasta, a słońce jeszcze mocno przypiekało.. I to nic, że prawie cała woda wylądowała na mnie i byłam calutka mokra, było przy tym mnóstwo śmiechu.. To już nie pierwszy raz (i zapewne nie ostatni) kiedy przychodzą nam do głowy dziwne pomysły ; D

Dziś około trzeciej w nocy jedziemy do Wrocławia. Jestem meeega podekscytowana i już nie mogę się doczekać!

1 komentarz:

  1. tak na prawdę to czas weryfiukuje którzy ludzie są warci miana przyjaciel:) dobrze ze wszystko sie poukladalo:) Milego wypadu:)

    Sparkle's World

    OdpowiedzUsuń