niedziela, 20 kwietnia 2014

116. CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ.

Przed świętami zawsze jest masa roboty, ludzie gorączkowo sprzątają, chodzą na zakupy. Kiedyś świąt nie lubiłam. Dziś przeżywam je jak najbardziej duchowo potrafię. Nie obchodzi mnie czy wszystko będzie wysprzątane na błysk, czy wszystko uda się ugotować/ upiec. Święta przeżywam w sercu. Od środy jak jestem w kościele to mam łzy w oczach i przeszywają mnie ciarki.
I bardzo, ale to bardzo chciałabym kiedyś znaleźć się w Jerozolimie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz