niedziela, 16 lutego 2014

103. "POŁOŻNA"


Pamiętam,że był już wieczór, czas sesji jak nic nie wchodziło mi do głowy i pojechałam z Mamą na zakupy. Nogi poniosły mnie do Empiku i kupiłam Położną. Strasznie mnie korciło by zacząć ją czytać, ale ostatnimi siłami schowałam ją do szuflady i czekała ona aż do dnia mojego ostatniego egzaminu.
Książka obfituje w ciekawe przypadki medyczne i niekiedy wzruszające cytaty. Mnie wciągnęła totalnie, ledwo co zaczęłam czytać i już skończyłam. Myślę, że będąc na położnictwie i nie czytając jej do po prostu grzech. Warto chociażby dla zaspokojenia swojej ciekawości.

3 komentarze:

  1. Nie czytałam,ale uwielbiam tego typu historie;) Sama śledzę bloga (cudownie pisany) przez jedną z polskich położnych. Rewelacyjne historie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Woo nawet bym się nie spodziewąła, że może być taka książką o takiej tematyce ;) ja za to toleruję jedynie książki o tematyce parapsychologicznej ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak mieszkam we Włoszech:) Powodzenia w spełnianiu marzeń:) Na pewno prędzej czy później się uda:)

    OdpowiedzUsuń