wtorek, 11 lutego 2014

101. KULINARNIE Z PIOTRKIEM OGIŃSKIM (2) - ŻUREK

Mogę śmiało powiedzieć, że trzeci semestr mam już za sobą! Niezmiernie się z tego powodu cieszę, już nawet przestałam narzekać, że mam jeden dzień przerwy międzysemestralnej. Wymęczyła mnie ta sesja, ale całe szczęście że wszystko poszło po mojej myśli. Mam też dobre wspomnienia, bo zawsze znalazłam czas z K. by wieczorem pójść się przejść / powygłupiać / posiedzieć w domu i coś pooglądać / pogadać / pozjeżdżać z górki na reklamówce albo kurtce ; D. Takie miałyśmy swoje rytuały w przerwach w nauce.


Od chwili gdy obejrzałam ten filmik (jakieś 2-3 dni temu) zaplanowałam sobie, że dziś po farmakologii go zrobię. Nie obyło się po drodze bez małych komplikacji, gdyż miałam niestety żurek z marketu a nie dobry zakwas tak jak Piotrek. Skutek - rzadka zupa bez wyrazu. Pobiegłam do sklepu żurek z proszku, dodałam i od razu było lepiej. Jeśli chodzi o inne odchylenia od przepisu to nie dodawałam boczku. Na początku zdziwiłam się, że można jeść żurek z tłuczonymi ziemniakami - było to dla mnie szokiem ale.. moja pierwsza zupa wyszła przepyszna!

2 komentarze:

  1. Dostałam ślinotoku! ;p Żurek kocham i wielbię, sama potrafie zjesc cały wielki gar ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Żurek to saaaamo dobro : )

    OdpowiedzUsuń