niedziela, 26 stycznia 2014

96. PRAKTYKI I PO PRAKTYKACH..


Ostatnie 3 tygodnie spędziłam na trakcie porodowym. Działo się więcej niż na moich kiepskich praktykach we wrześniu.. Po raz kolejny uczestniczyłam w cudzie narodzin dziecka, dalej mnie to fascynuje i wzrusza. Wiecie, to jest niesamowite. Jest wiele dobrych momentów w życiu - śluby, słowa, wspomnienia. Ale nie ma nic piękniejszego niż nowonarodzone dziecko. W jednej chwili przebywa sobie w macicy u mamy a zaraz przychodzi na świat, a wraz z pierwszym jego krzykiem (który wzrusza najbardziej na świecie) rozpoczyna zmierzanie się ze światem. Ma czystą kartę, całe życie przed sobą i mnóstwo możliwości. "Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie". Wczoraj ostatni dzień, poszłam na blok popatrzeć na cięcie cesarskie, świat się dla mnie zatrzymał jak lekarz wyjął 4510 gramowego chłopaka i się wzruszyłam. Zawsze jak jestem na sali to zostaje do samego końca, ale po szyciu macicy poczułam, że świat usuwa mi się z pod stóp, robi mi się gorąco, serce przyspiesza i jeszcze kilka sekund a padłabym tam : ( Od rana się źle czułam i jak na złość mój organizm postanowił sobie pogrywać ze mną w jakieś głupie gierki, więc musiałam wyjść. Uuuf, dobrze że w porę wyczułam moment.
PS. W życiu nie urodzę w innym szpitalu niż SPSK1 !

Wieczorem wpadła do mnie Karolina, zamówiłyśmy pizzę i 'trochę' powygłupiałyśmy ; D Potrzebowałam takiego resetu!

Instagram

5 komentarzy:

  1. cudownie opisalas to z dzieckiem.. ze ma czytsa karte i zaczyna dopiero swoje zycie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo.. dlatego ja wybrałam Staszica :-) hyhy. Boję się niesamowicie ale cóż będzie co będzie. CC w sumie dość przyjemna sprawa tym bardziej że ja się naturalnie panicznie boję. A Tobie się nie dziwię że nie wytrzymałaś.. Ale cóż taki wybrałaś zawód Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asieńka, ja nie wytrzymałam nie dlatego że widziałam samo cięcie (bo widziałam już nie raz i nigdy mi się nic nie działo) tylko dlatego,że od rana byłam w kiepskiej formie przez okres ; DD

      Usuń
  3. A GDZIE ZDJĘCIE Z OPERACJI AKTYWACJI !!!!!!

    OdpowiedzUsuń