niedziela, 12 stycznia 2014

94. PORODÓWKA, FATALNY UPADEK MORGIEGO, POMAGAMY!

-Większość czasu spędzam ostatnio w szpitalu na trakcie porodowym, więc dni uciekają mi jak szalone, od jednej zmiany do drugiej.. Wczoraj z dziewczynami myślałam, że nie doczekamy do końca zmiany. Czekałam z koleżanką na poród takiej jednej Pani, byłam święcie przekonana, że urodzi, a tu nic godzinami.. W ostateczności padła decyzja, że będzie cięcie. To było pod koniec dyżuru, więc nieco się rozbudziłam, bo trzeba było pacjentkę przygotować i pójść na salę operacyjną popatrzeć ; )

- Wracam któregoś dnia ze szpitala, wchodzę na WP a tam wiadomość, że Thomas miał groźny wypadek na skoczni. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć, szczególnie, że przecież niedawno też nieźle się poturbował. Wstrząsnęło to mną nieźle, bo Morgenstern to mój ulubiony austriacki skoczek i bardzo go lubię.. Teraz na szczęście ma się lepiej, ale najwyraźniej ma chłopak po prostu jakiegoś pecha w skakaniu, że Jego wspaniałe osiągnięcia przeplatane są takimi groźnymi sytuacjami : (

- Miałam się uczyć, ale doszłam do wniosku, że czytam to i dalej nic nie wiem, nie ogarniam żadnych nazw leków, także dałam sobie spokój i idę jutro na zaliczenie na tak zwanego Jana. Będzie co ma być i tyle.

- Pomagamy! Zawsze wspierałam WOŚP, odkąd pamiętam. Sama bywając w różnych szpitalach, dostrzegłam ile sprzętu jest od Wielkiej Orkiestry.. Uwierzcie, gdyby nie to w naszych polskich szpitalach nic by nie było..

- W końcu koniec mojej wieloletniej przygody z Plusem! Jestem w Orange i mam nowego LG ; D

1 komentarz:

  1. witam w orange i ja jestem w orange :) wiesz ze majac telefon na karte mozesz miec jeden numer caaaaaaaaaaaaaaaaalkowicie za darmo ;D to był super jak narzeczony wyjezdzal moglam za darmo z nim rozmawiac :D
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń