sobota, 23 listopada 2013

79. IMPREZA, ROZPOCZĘCIE ZIMOWEGO SEZONU PUCHARU ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH I NOWY WOSK- LAKE SUNSET

Wczoraj byłam meeega zmęczona, do tego bolała mnie głowa. Co jest dobre na takie rzeczy? Impreza i wytańczenie się. Mimo, że byłam na nogach 21 godzin czułam, że dobrze mi to zrobiło, takie oderwanie się od rzeczywistości trochę! ; ) Byłyśmy w dwóch klubach i było dobrze, chociaż wróciłyśmy trochę wcześnie, bo o 2. Zasnęłam chyba w 5 sekund..

Czasem tak mam, że zakoduję sobie w głowie jakąś informację i głowę bym dała sobie uciąć, że jest ona prawdziwa. Tak było też z dzisiejszymi skokami. Zaczął się zimowy Puchar Świata, dla mnie już od kilku lat rytuałem jest śledzenie tego. Zima kojarzy mi się z weekendowym przesiadywaniem przed TV i oglądaniem skoków narciarskich. Nie oglądam wszystkich transmisji, bo nie mam tyle czasu i niektórych kanałów. Nie wiem też wszystkiego o tej dyscyplinie sportu, ale uwielbiam skoki! Cholernie żałuję, że tylko raz widziałam to na żywo, bo atmosfera jest niesamowita.. Wspominam to do dziś dzień chociaż minęły już 3 lata. Właśnie od tamtego momentu zaczęłam interesować skokami, wcześniej mogły dla mnie nie istnieć. Odbiegłam trochę od tematu, ale już wracam: chodzi o to, że byłam przekonana iż skoki są dzisiaj o 13, a wtedy nie było mnie w domu i od razu wiedziałam, że nie obejrzę. Później okazało się, że były jednak o 16, a ja wtedy już wróciłam. Szkoda, szkoda, ale prześledziłam informacje w internecie i zajęliśmy 4 miejsce w drużynówce! <3

W Realu pojawiły się nowe zapachy wosków! U mnie tym razem padło na lake sunset.
Pogodne piękno złocistych promieni słonecznych załamujących się na tafli niebieskiego, spokojnego jeziora. Słodko piżmowy i nastrojowy zapach, przywołujący zejście zmroku.Dla mnie ten wosk jest strzałem w dziesiątkę. Zacznijmy od szczegółów. Kolor przepiękny. Obrazek wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. Pomost, trzciny, uroczy widok - brzmi cholernie znajomo. Zapach jest niesamowity. Przede wszystkim nie jest przesłodzony (mój pierwszy wosk taki był) i nie drażni mnie, wręcz przeciwnie. Wprowadza mnie w nastrój spokoju, wyciszenia. Stan podobny do czasów gdy właśnie wieczory spędzałam nad jeziorem.. Do tego jest taki subtelny i romantyczny. Lake sunset to najlepszy wosk jaki do tej pory miałam (chociaż dopiero zaczęłam moją przygodę z woskami i spaliłam tylko jeden haha, jeszcze czeka na mnie inny zapach który zakupiłam wcześniej).

Uwielbiam Milkę!

4 komentarze:

  1. ta milka choinkowa, to nic ciekawego;-) ale za to Oreo podbiła moje serce! <3
    czemu wszystkie macie jeden odcień szminki?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo była taka impreza, że wszystkie Panie w czerwonych ustach wchodzą za free ;)

      Usuń
  2. mmm wlasnie ta czekolade pragne zjesc! :D ale nie moge jej nigdzie znalezc ;(
    a ile te woski kosztuja bo slyszalam ze sa rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam tych czekolad. A skoki oglądałam i oglądać będę :)

    OdpowiedzUsuń