wtorek, 12 listopada 2013

75. ZLEPEK MYŚLI Z OSTATNICH DNI.

- Michael Ollis, amerykański żołnierz ocalił przed śmiercią polskiego żołnierza w Afganistanie. Michael swoim ciałem zasłonił polskiego oficera podczas ataku talibów w Ghazni. Zginął na miejscu. Miał 24 lata, śnieżnobiały uśmiech i jest dla mnie bohaterem.. Co prawda ten Polak który ocalał liczył się, że z Afganistanu może nie wrócić żywy (wyjeżdżając tam po prostu nie da się nie mieć tej świadomości, tak myślę) to jednak fakt, że ktoś inny dla Niego oddał życie jest niesamowity. Oglądałam dziś jak nasz żołnierz odwiedza rodziców Michaela i wzruszyłam się przy tym. W sumie nie wiem jak ja bym zniosła taką sytuację. Co innego gdyby ktoś gdzieś na ulicy mnie uratował i nic by mu się nie stało, a co innego jeśli ktoś musiałby umrzeć bym ja mogła żyć. Chyba nie czułabym się z tym dobrze, obwiniałabym się i miałabym wyrzuty sumienia..
klikkkk

-Nie ogarniam totalnie tego co działo się wczoraj w Warszawie. Ludzie kiedyś walczyli o Polskę, a teraz w tym kraju mieszkają takie cioty, że w głowie się nie mieści. Zwątpiłam w ludzi, bo to co się dzieje tutaj to pojęcie ludzkie przechodzi. Chorzy ludzie, chory kraj..
- Jak zobaczyłam ten konkurs na zumi.pl to od razu poszukałam Węgorzewa i na nie zagłosowałam. Później to małe miasteczko pokazało jak potrafi się zorganizować. Ludzie zaczęli nagłaśniać to i jak się skończyło? Węgorzewo zajęło trzecie miejsce! Moje ukochane małe mazurskie miasteczko! <3 Strasznie się cieszę z tego powodu!

- Uwielbiam takie dni jak dziś. Rano byłyśmy w gimnazjum na praktykach, później okazało się, że nie ma seminarium, więc od razu wymyśliłam, że nie pójdę na wykład wieczorem i będę miała cały dzień wolny. Nadrobiłam seriale, naprodukowałam notatki z farmakologii (myślałam,że dziś skończę, ale niestety mi nie wyszło, tyle tego cholerstwa jest!) i dostałam SMSa, że wykładu jednak nie było, także będę mogła jeszcze jakiś opuścić.
Za oknem kreski na termometrze poszły znacznie w dół, a powietrze zrobiło się zimowe jak dla mnie. Chyba zaczynam się powoli do tego przyzwyczajać, tylko dzisiaj w domu tak mi było zimno że drugi raz w tym roku odkręciłam grzejnik, bo w ogóle się zagrzać nie mogłam!
Sierżant Michael H. Ollis własnym ciałem zasłonił polskiego oficera podczas ataku talibów na bazę w Ghazni. Ciężko ranny żołnierz wykrwawił się na śmierć, po tym jak w jego ciało wbiły się odłamki, które miały dosięgnąć naszego oficera. Po swojej bohaterskiej śmierci został przedstawiony do Srebrnej Gwiazdy - to jedno z najwyższych amerykańskich odznaczeń wojskowych
Sierżant Michael H. Ollis własnym ciałem zasłonił polskiego oficera podczas ataku talibów na bazę w Ghazni. Ciężko ranny żołnierz wykrwawił się na śmierć, po tym jak w jego ciało wbiły się odłamki, które miały dosięgnąć naszego oficera. Po swojej bohaterskiej śmierci został przedstawiony do Srebrnej Gwiazdy - to jedno z najwyższych amerykańskich odznaczeń wojskowych
Sierżant Michael H. Ollis własnym ciałem zasłonił polskiego oficera podczas ataku talibów na bazę w Ghazni. Ciężko ranny żołnierz wykrwawił się na śmierć, po tym jak w jego ciało wbiły się odłamki, które miały dosięgnąć naszego oficera. Po swojej bohaterskiej śmierci został przedstawiony do Srebrnej Gwiazdy - to jedno z najwyższych amerykańskich odznaczeń wojskowych

1 komentarz:

  1. Historia którą opisałaś mnie poruszyła... Niektórzy ludzie są skłonni do wielkich poświęceń!

    OdpowiedzUsuń