piątek, 18 października 2013

67. 'ALE KIEDY DOTYKAM GWIAZD ONE SPADAJĄ MI NA GŁOWĘ..'


Jakiś ciężki był ten tydzień, fizycznie, a psychicznie jeszcze bardziej. Latałam z kardiologii na hematologię, ze szpitala na uczelnię, która ma milion dwieście budynków, przebierałam się po kilka razy dziennie w brudnych kiblach i w ogóle moje wyobrażenia na temat pewnych rzeczy legły w gruzach totalnie..
Na początku tygodnia szłam do szpitala z zajęć, ale miałam jeszcze okienko, więc zaszłam do sklepu po coś do jedzenia, a przy kasie spotkałam Kubę! ; ) Była to zaskakująco miła niespodzianka, tym bardziej, że ostatnio w wakacje się widzieliśmy. Poszliśmy po psiaka, spacerowaliśmy sobie, gadaliśmy a pod koniec siedzieliśmy pod szpitalem i czekaliśmy na moje zajęcia. Uwielbiam takie spotkania i takie resety, potrzebowałam tego!

2 komentarze:

  1. Miło jest spotkać kogoś, kogo rzadko się widzi :) oj to zalatana jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej to faktycznie masz sporo na glowie :)

    OdpowiedzUsuń