sobota, 26 października 2013

69. CHILLOUT!

Kiedy coś się zaczyna, zazwyczaj nie masz pojęcia, jak się skończy. Dom, który miałeś sprzedać, staje się twoim domem. Lokatorzy, który tam mieszkali, stają się twoją rodziną. A jednonocna przygoda, którą chciałeś zapomnieć, staje się miłością twojego życia.

Całe życie martwimy się o przyszłość... Robimy plany. Próbujemy przewidzieć przyszłość. Jakby mogło to, w jakiś sposób, załagodzić wstrząs. Ale przyszłość zawsze się zmienia. Przyszłość jest domem naszych największych lęków... i naszych największych nadziei. Ale jedna rzecz jest pewna... Ale kiedy w końcu nadejdzie... Przyszłość... Nigdy nie jest taka, jak sobie wyobrażaliśmy.

Jestem na świeżo po obejrzeniu finałowego odcinka 5 sezonu GA. Bez łez się nie obyło, ale i tak przeżywam chociaż na szczęście nie aż tak jak wtedy gdy oglądałam ten serial pierwszy raz. Kurcze, może zaczęłabym oglądać coś nowego też ? Ostatnio to tylko Na dobre i na złe/Lekarze/Chirurdzy! Matko, to jakieś już zboczenie moje? Jak widać nie wystarcza mi medyczny świat na codzień. Albo inaczej- uciekam do 'trochę' innego medycznego świata który jest przedstawiony w serialach a w rzeczywistości niestety nie wygląda tak pięknie ; D

Leci sobie dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Nie jest łatwo, ale to już chyba specyfika naszych studiów. Żyjemy tak trochę inaczej niż studenci którzy mają po kilka zajęć w tygodniu i spędzają wieczory na imprezowaniu. W piątek wieczorem wychodzą na miasto, a my dopiero wracamy z zajęć. Takie jest życie, tak wybrałyśmy- chociaż wtedy nawet przez głowę nam nie przeszło jak to wszystko wygląda. Dobrze chociaż, że mam przy sobie wspaniałych człowieczków, bo inaczej to byłoby kiepsko..

Odpoczywam w ten weekend całkowicie, następny tydzień szykuję się również piękny (bez farmakologii) także nic tylko się cieszyć i korzystać z tego póki można!

3 komentarze:

  1. Duuuużo seriali oglądasz, ja jakoś tak nie wiem, nie kręci mnie to :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja całe życie jeżdżę często do Łodzi, bo to 60km od mojego rodzinnego miasta. no i z tego głównie powodu wylądowałam tam na studiach:) ale jeszcze nigdy nie trafiłam na plan żadnego filmu ani serialu, a codziennie przebijam się przez centrum :<
    też lubię bardzo medyczne seriale, coś się zatrzymałam i mam mnóstwo nadrabiania, ale mają w sobie coś fajnego. zwłaszcza Chirurdzy ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. jest racja w ty co piszesz, dzien za dniem, tydzien za tygodniem, idziesz do pracy w poniedzaielk, czekasz na piatek, w piatek cieszysz sie na weekend a tu juz znowu do pracy bo przychodzi poniedzialek :(

    OdpowiedzUsuń