niedziela, 18 sierpnia 2013

52. SIERPNIOWE WŁOSY PO WAKACJACH.

Na wyjazdach jak to na wyjazdach- nie dba się o włosy tak jak zazwyczaj, przynajmniej ja. W Suwałkach raz nałożyłam maskę biowax. Miałam olejować, ale uznałam, że nie będę wiozła 400 km. olejku, bo jak się wyleje to będzie nieciekawie. Nie chciałam specjalnie też jeździć i szukać gdzieś, bo szkoda było mi na to czasu. Nakładałam też moją drugą maskę, którą zostawia się na włosach 3 minuty. Zauważyłam też że wypada mi więcej włosów niż powinno ; ( Nienawidzę tego! Aż płakać mi się chciało jak sprzątałam te włosy, które były na podłodze, pod prysznicem.
Na Mazurach w ogóle nie używałam masek. Moje kąpiele trwały zwykle maksymalnie 15 minut, myłam włosy, nakładałam odżywkę i spłukiwałam. Nawet raz odżywki nie użyłam (bałam się jak w ogóle rozczeszę włosy,ale się udało!) bo leżałam w wannie i myślałam: "Nie wzięłam odżywki!" Na drugi dzień okazało się, że odżywka była na samym dnie torebki. Swoją drogą dowiodłam w tym roku, że niewinna kobieca torebka może zmieścić mnóstwo: ubrania, kosmetyki, piwa ; D
Teraz mam w planach częściej olejować włosy, nakładać maski. Muszę też wzmocnić je od wewnątrz- zaczęłam dzisiaj kurację skrzypem i pokrzywą, mam nadzieję, że nie będę mieć do tego słomianego zapału jak zawsze.
Dzisiejsze:

1 komentarz:

  1. masz bardzo ładne włoski, ja też niestety nie dbałam za bardzo o włosy na wakacjach :(

    OdpowiedzUsuń