piątek, 16 sierpnia 2013

51. CHODŹ UCIEKNIJMY STĄD.

Piszę pocztówki. Piekę. Moja towarzyszka od spacerów opuściła mnie dzisiaj, siedzę w domu i jem słodycze jak głupia (mój apetyt mnie ostatnio przeraża!). Poza tym dużo piszę, znowu zaczęłam prowadzić tradycyjny pamiętnik.
I zakochałam się w Panu Bednarku. Jego głos mnie czaruje, słucham i nie mogę przestać! ; )

" Więc chwyć mnie za dłoń,
I chodź ucieknijmy stąd,
nie chcę już oddychać tym zatrutym powietrzem!
Chodź ucieknijmy stąd,
nie patrząc czy ma to jakikolwiek sens,
chodź ucieknijmy stąd,
czeka jeszcze na nas tyle miejsc."



5 komentarzy:

  1. Jak fajnie, że prowadzisz pamiętnik :)
    Pozdrawiam - Rosa

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja teraz jakoś nie mam apetytu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dżizas, nienawidzę Bednarka ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie ja Panu Bednarkowi podziekuje:D heheh
    dziekuje pieknie :D ale po prostu mam wiecej energii!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaruje mówisz :D:D O, popieram ludzi wyżej :D

    OdpowiedzUsuń