wtorek, 25 czerwca 2013

22. FATUM. NOC.

Fatum – zły los. W mitologii rzymskiej to personifikacja nieuchronnego, nieodwracalnego losu; nieodwołalna wola bogów, na którą nikt nie ma wpływu.Fatum ciążące nad człowiekiem ograniczało ramy jego wolnej woli, kierując skutki działań w jednym tylko, zgubnym kierunku. Było bezpośrednią przyczyną jego końcowej klęski i tragedii.

To prawda. Na mnie zesłano to zapewne tuż po urodzeniu. Nie wierzę w to że człowiek może kierować swoim losem, że ma wpływ na swoje życie i to od niego ono zależy. Przynajmniej nie w moim wypadku. Niedawno widziałam taki cytat: Jeśli potrafisz o czymś marzyć,
to potrafisz także tego dokonać.
G. prawda. Marzenia są jak to, że przemienię się w długonogą wysoką blondynkę, czyli nierealne, głupie i żałosne. Nie ma sensu marzyć, skoro i tak to się nie spełni.
Nie widzę innego wytłumaczenia, bo jestem miła, sympatyczna i wierna. Ale już nie chcę taka być.  Co dostaje w zamian? Odrzucenie, to że ludzie na których liczę mają mnie daleko w dupie. Zawsze kończy się tak samo. ZAWSZE gdy pomyślę, że tym razem coś będzie z górki i się ułoży- to zaraz się pierdoli. Za każdym razem. To wszystko jest tak żałosne, że aż śmieszne. Nic, tylko wypierdolić na księżyc.
Pierwsza czterdzieści jeden. Niedawno wróciłam z dworu bo odkryłam, że noc jest najlepszą porą na szlajanie się ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz