czwartek, 23 maja 2013

9. CHILLOUT.


Joanna Picasso (tak mnie kiedyś nazwała koleżanka podczas przerysowywania rysunku na wykładzie z anatomii ;-D). Co prawda na szczęście na egzaminie z fizjologii nie musiałam nic rysować, ale czekałam na swoją kolej od godziny 7 30 do 10 30 (?) Jakoś tak. Myślałam, że nie wysiedzę. Później od razu poszłam do szpitala, wróciłam wieczorem do domu i pierwszy raz od wieeelu lat padłam jak mucha o godzinie 20 30!

Mam kilka dni wolnych od praktyk i więcej czasu od nauki. Mam zamiar wykorzystać dobrze ten czas. Zacznę od wyspania się. Poza tym od jutra wznawiam moją aktywność fizyczną i zaczęłam oglądać Grey's Anatomy od początku (ahh jacy wszyscy młodziutcy!)

2 komentarze:

  1. Uwielbiam egzaminy... Dobrze, ze zdane ustne mnie nie dotyczna (na razie :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj uwielbiam chirurgów! :) Szkoda, że sesja się zbliża, bo z chęcią bym znów obejrzała wszystkie odcinki od początku. ;-)

    OdpowiedzUsuń