środa, 1 maja 2013

2. MIŁOŚĆ JEST JAK DESZCZ, KTÓRY SPŁYWA PO MNIE AŻ DO STÓP.



Maj przywitaliśmy na rowerach z Przyjaciółmi rodziny i Magdą z którą znamy się OD ZAWSZE (nawet robiłyśmy kanapki na grillu jak jakieś 10 lat temu <3). Zrobiliśmy jakieś 25 km. i wszystko by było ładnie, pięknie gdyby nie to, że miałam niemiłe przygody. Raz spadł mi łańcuch co było najmniejszym problemem, a później przebiłam dętkę. Nie wiem jakim cudem, jak to zrobiłam, a najlepsze jest to że nic nie czułam i gdyby mi tata nie powiedział to bym jechała dalej. W każdym razie było to już niedaleko od domu, dzięki Bogu..

Namiętnie słucham:

Kiedyś to jednak były piosenki, a nie świecenie gołymi tyłkami w teledyskach..

Pomóż mi odnaleźć
nasze najpiękniejsze dni.
Zaczaruj moje serce,
zostaw mnie bez tchu raz jeszcze.


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. takie tam kamerkowe ; D
      tak dawno zdjęć w plenerze nie było :P kiedyś sobie zrobimy!

      Usuń